👉 Niemiecki online 👈

Kurs z lektorem, zajęcia indywidualne

Archiwum

grudzień 2010

Browsing

winterfest - zimoodporny - Wort der Woche

Moim skromnym zdaniem nie ma drugiego takiego języka jak niemiecki, jeżeli chodzi o tworzenie wszelkiego rodzaju słów (wielokrotnie) złożonych. Jak przeczyta to jakiś poliglota i nie będzie się zgadzał z moją opinią, zachęcam do komentowania. Dlaczego mówię o słowach złożonych? A dlatego, że dzisiejszym „Wort der Woche” jest słówko winterfest. Ma ono dwa elementy: Winter ? zima oraz fest ? stały, silny, niezłomny, mocny. Połączenie tych dwóch słów tworzy niemiecki odpowiednik polskiego przymiotnika zimoodporny. Słówko jak znalazł, jeżeli spojrzeć na panujące na zewnątrz warunki atmosferyczne :) Na winterfest natknąłem się czytając artykuł na Spiegel Online o sytuacji na niemieckiej kolei. Polska zresztą boryka się z podobnymi problemami…niestety.

dick - grubyWaga, niedowaga, otyłość…jak wiele osób zmaga się dzisiaj z tymi problemami. Kobiet nie pyta się już o wagę, podobnie jak o wiek, zmieniają się tzw. ideały piękna, odzież produkowana jest w coraz mniejszych rozmiarach. Z jednej strony mamy do czynienia z osobami chorobliwie chudymi, często niedożywionymi, z drugiej natomiast są ci, którym niedowaga nigdy nie groziła i nie grozi. Jedno jest pewne: przede wszystkim nadwaga (niedowaga może mniej) jest w dzisiejszych czasach problemem globalnym.

Jednak nie to skłoniło mnie do poruszenia tego tematu, chociaż poniższe materiały na tym się własnie skupiają. Bardziej chciałbym nawiązać do okresu, który mamy już za sobą, czyli do Bożego Narodzenia (Weihnachten). Jak ogólnie wiadomo, Święta sprzyjają obżarstwu (die Völlerei) i w tych dniach zupełnie zapominamy o dietach, dbaniu o wygląd czy zdrowie. W tych dniach każdy mówi: „Teraz mi wolno, później się za siebie wezmę.” :)

Mała Wenecja w BerlinieMała Wenecja w Berlinie, czyli wspomnienia gorącego lata i słówka związane z komunikacją miejską

Za oknami pada śnieg i jest mroźnie, tym przyjemniej jest wspomnieć lato i wycieczkę jaką zrobiłam nad jedno z największych berlińskich jezior ? Müggelsee. Jednak nie tylko piaszczysta plaża jest jedyną atrakcją tej okolicy.

Müggelsee i Dämeritzsee łączy kanał, nad którym położona jest berlińska Mała Wenecja oraz dawna wioska rybacka Rahnsdorf. Berlińska Wenecja przypomina tę włoską, tylko ilością wody i kanałów, bo na pewno nie stylem architektonicznym. Znajdują się tam wybudowane w czasach NRD małe domki letniskowe oraz po raz pierwszy pisemnie w 1375 roku wymieniona wioska Rahnsdorf. I właśnie tam postanowiłam wybrać się na wędzoną rybkę. A jak dotrzeć do takiego miejsca? Oczywiście drogą wodną najlepiej.

Tramwajem wodnym obsługiwanym przez miejskie przedsiębiorstwo komunikacyjne dopłynęłam do malowniczego Rahnsdorf. Czas tam się zatrzymał. Malowniczy kościół stojący na środku wioski otoczony parterowymi domkami zachęcają do krótkiego spaceru. Genialny kontrast między wielkomiejskim Berlinem na Potsdamerplatz a sielskim Rahnsdorf warto przeżyć.

Ale miało być o wędzonej rybce i komunikacji miejskiej. Rybka była bardzo smaczna. Jeśli więc ktoś ma dość berlińskich curry ?wurstów? i frytek, to taka letnia zakąska jest świetną odmianą. Ale każda dobra rybka się kończy i trzeba wracać do domu.

Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że tramwaj wodny owszem płynie z powrotem, ale z niewiadomych przyczyn nie zatrzymuje się na ?przystanku?, na który musiałam się dostać. Jedyną drogą była ? łódka wiosłowa (tak, łódka, taka ok., 3 metrów długości), z prawdziwym panem wioślarzem i na dziobie zatkniętą flagą miejskiego przedsiębiorstwa komunikacyjnego. A numer tej linii to F24. Aby nią popłynąć musiałam kupić bilet, tzw. Kurzstrecke. Zazwyczaj ten bilet starcza na przejechanie trzech przystanków metrem i sześciu ? tramwajem. Jakże wielkie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że na Kurzstrecke zostanę przewieziona na drugi brzeg kanału o około piętnastometrowej szerokości. To chyba linia, na której jest najwyższa marża. :)

der Frühaufsteher - ranny ptaszek

Chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć, kim jest ranny ptaszek. Nie ranny w znaczeniu „uszkodzony”, ale ranny, bo wstaje skoro świt :) Bycie rannym ptaszkiem to niewątpliwa zaleta, bo kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje (Morgenstunde hat Gold im Munde). Poza tym jak wstaniemy wcześniej, to mamy dłuższy dzień, można zrobić więcej pożytecznych rzeczy, nauczyć się czegoś (np. niemieckiego), później także dłużej odpocząć :) Taki Frühaufsteher jest więc bardziej do przodu niż przykładowo śpioch (die Schlafmütze).

beret – Baskenmütze f
chusta – Tuch n
chustka – Kopftuch n
cylinder – Zylinder m
czapka – Mütze f
czapka futrzana – Pelzmütze f
czapka marynarska – Matrosenmütze f
czapka myśliwska – Jagdmütze f
czapka niewidka – Tarnkappe f
czapka z daszkiem – Kappe f
czapka z daszkiem – Schirmmütze f
czapka z pomponem – Mütze mit Troddel f

dozorca muzeum – Museumswärter m
eksponat – Exponat n
eksponat – Ausstellungsstück n
fotografowanie zabronione – Fotografieren verboten
godny obejrzenia – sehenswert
iść do muzeum – ins Museum gehen
muzeum – Museum n
muzeum jest otwarte – Museum ist geöffnet n
muzeum jest zamknięte – Museum ist geschlossen n
Muzeum Narodowe – Nationalmuseum n
muzeum sztuki – Kunstmuseum n

Konkurs na Facebooku

Ogłaszam konkurs, w którym możecie wygrać pamięć Pendrive 4GB. Nie musicie odpowiadać na żadne pytania, nie musicie nic pisać po niemiecku, wystarczy Wasze zaangażowanie. Już wyjaśniam o co chodzi.

Nagroda powędruje do osoby, która zaprosi na fanpage niemiecki online na Facebooku najwięcej znajomych. Należy zgłosić chęć uczestnictwa w konkursie, dodając wpis na tablicy, wystarczy napisać „Biorę udział”. Osoby, które zaprosicie, muszą dodać komentarz do Waszego wpisu, że zostały właśnie przez Was zaproszone. W ten sposób sprawdzimy ilość zaproszonych osób.