Mów jak rodowity Niemiec – recenzja

Mów jak rodowity Niemiec - recenzjaJakiś czas temu trafiła w moje ręce książeczka pod wiele obiecującym tytułem Mów jak rodowity Niemiec. Wydawnictwo LektorKlett sloganem na jej okładce gwarantuje nam, że w środku znajdziemy niemiecki, jakiego nie ma w szkolnych podręcznikach. Sprawdźmy zatem, czy taki własnie niemiecki kryje się na stronach tego słowniczka. W końcu wielu z nas chciałoby przecież mówić jak rodowici Niemcy. Czy w takim razie można się takiej mowy nauczyć z tej publikacji? Czym różni się ona od innych słowniczków czy rozmówek z podobnej kategorii? Na te i inne pytania postaram się odpowiedzieć w mojej recenzji.

„Autentyczne słownictwo – od razu masz coś do powiedzenia” – głosi kolejne hasło na okładce. Autorzy piszą też, co znajdziemy w środku:

  • potoczny, często slangowy język, z którym spotkasz się na ulicy Berlina,
  • wyrażenia przydatne do zawierania męsko-damskich znajomości i rozmów przy piwie,
  • porady dotyczące wymowy,
  • dodatkowy test.

Zanim przejdziemy dalej, chciałbym zwrócić uwagę na to, że „Mów jak rodowity Niemiec” nie jest typem tradycyjnego podręcznika czy nawet samouczka do języka niemieckiego. Jest to raczej swoisty słowniczek, gdzie do każdego hasła dołączony jest przykład zastosowania w zdaniu oraz transkrypcja fonetyczna. Składa się on razem z 15 działów, z których 3 pierwsze to wstęp, test sprawdzający wiedzę oraz wskazówki dotyczące niemieckiej wymowy. Te ostatnie mogą się szczególnie przydać, gdyż w słowniczku zastosowano zapis fonetyczny, z jakim możemy spotkać się w innych słownikach lub podręcznikach do nauki języka niemieckiego. Nie jest to zapis typu „lustiś”, z jakim nieraz mamy do czynienia, autorzy podeszli do tematu fachowo i zastosowali zapis za pomocą znaków fonetycznych. Dla osób początkujących czy mniej obeznanych z alfabetem fonetycznym może to stanowić niemały problem, gdyż stosuje się w nim wiele znaków, które nie występują w tradycyjnych alfabetach, np. długie „u” zapisujemy jako „u:”, długie „ö” to natomiast „ø:” itd. Dalsze rozdziały słowniczka to już jego właściwa treść, czyli słownictwo z tłumaczeniem na język polski oraz z przykładami użycia w zdaniach. Rozdziały te to: Nazywam się…, Od stóp do głów, Uczucia i cechy, Smacznego!, Szkoła i zawód, Wszystko, co sprawia przyjemność, Podróże i uroczystości, Polityka i społeczeństwo, W razie potrzeby, Miejsce i czas, Liczby oraz Słowo w słowo (niemiecki i polski alfabetyczny indeks wszystkich haseł). Weźmy pod lupę jedno z przykładowych haseł z działu Wszystko, co sprawia przyjemność: „im Internet surfen – surfować w Internecie”.

Im Internet surfen

Powyższy przykład dokładnie pokazuje sposób prezentacji poszczególnych słówek i zwrotów: hasło jest zapisane powiększoną, czerwoną czcionką, niżej znajdziemy zapis fonetyczny (w nawiasie kwadratowym) oraz tłumaczenie hasła, jeszcze niżej podany jest przykład użycia w zdaniu, a na koniec mamy tłumaczenie tego zdania na język polski. Taki sposób „serwowania” słownictwa jest w sumie bardzo kompleksowy i zazwyczaj wystarczający, jedyne, czego mi tutaj brakuje, to nagranie audio każdego słówka/zwrotu oraz przykładowego zdania w języku niemieckim. Dlaczego do książki powinna być dołączona płyta Audio-CD lub MP3? Ano dlatego, że sam zapis fonetyczny jest nieraz niewystarczający lub niezrozumiały, szczególnie dla wspomnianych wcześniej osób początkujących lub takich, które nie znają alfabetu fonetycznego. Poza tym fonetycznie zapisane jest tylko hasło, przykładowe zdanie jest już natomiast podane bez transkrypcji.

Każdy rozdział „Mów jak rodowity Niemiec” zakończony jest stronami zatytułowanymi „Najważniejsze w skrócie”. Jak sama nazwa wskazuje, jest to lista najważniejszych słówek, zwrotów i zdań, które wystąpiły w danym dziale. Można to potraktować jako swoistą powtórkę materiału, jeżeli staraliśmy się przyswoić określony zakres słownictwa. Ciekawym uzupełnieniem są dodatkowo wyróżnione przykłady zdań ułożonych ze słówkami, które wystąpiły na danej stronie (patrz zdjęcie niżej). Nie są to przykłady powtórzone, ale nowe, czyli dające nam możliwość poznania słówka w kolejnym kontekście.

Ah du Scheiße!

Co się tyczy zawartości książki, to składa się ona niestety także z wielu słówek, które nie są w jakiś szczególny sposób charakterystyczne dla języka potocznego. Zaliczyłbym je raczej do zwykłego Hochdeutsch, bo niby co potocznego czy slangowego jest w słowach: die Frau, klein, arbeiten, lesen, spielen, die Schule czy der Sport? Bardziej interesujące mogą się natomiast okazać hasła typu: einen Knall haben – być stukniętym, sich verknallen – zabujać się czy der Waschbärbauch – brzuch/mięsień piwny, nie wspominając już o licznych przekleństwach, które zawiera publikacja.

Ogólnie rzecz biorąc „Mów jak rodowity Niemiec” jest słowniczkiem, który poleciłbym jako ciekawostkę i sposób na uzupełnienie zasobu swojego słownictwa, ale raczej nie nastawiałbym się na cudowne efekty tej lektury. Piszę tak nie ze względu na to, że książka ma niską wartość merytoryczną, ale raczej ze względu na moje podejście do języka niemieckiego i przekonanie, że mówienia można nauczyć się TYLKO poprzez mówienie. Inne sprawności, jak czytanie czy głośne powtarzanie słówek i zdań, są jedynie dodatkiem, wprowadzeniem do właściwego procesu mówienia w języku obcym.

Na koniec jeszcze małe podsumowanie plusów i minusów słowniczka.

plus Plusy

  • poręczny format (książka bez problemu mieści się w dłoni, torbie czy kieszeni),
  • ciekawe i czytelne przedstawienie poszczególnych haseł,
  • przykłady użycia w zdaniach,
  • podanie najważniejszych haseł, zwrotów i zdań na końcu każdego działu,
  • sporo praktycznego słownictwa ułatwiającego codzienną komunikację z Niemcami,
  • wskazówki do niemieckiej wymowy,
  • praktyczne wskazówki i informacje podane dodatkowo na czerwonym tle,
  • alfabetyczny indeks słów ułatwiający odnalezienie interesującego hasła.

minus Minusy

  • trochę zbyt wysoka cena (22,90 zł) jak za mały, 158-stronicowy słowniczek, moim zdaniem w tej cenie powinien być też zawarty e-book,
  • brak płyty z nagraniem wykorzystanych w słowniczku słów i zdań,
  • dużo słownictwa, które nie zalicza się ściśle do języka potocznego czy slangu,
  • zapis fonetyczny, który niekoniecznie ułatwia poprawną wymowę (konieczna znajomość alfabetu fonetycznego).

A co Wy sądzicie o tego typu pozycjach wydawniczych? Korzystacie z nich? Lubicie mniej standardowe sposoby uczenia się niemieckich słówek?

Print Friendly
0.00 avg. rating (0% score) - 0 votes
Komentarze: 4
  1. Miriam

    Ja właściwie nigdy nie miałam okazji skorzystać z tego typu książeczki , ale z recenzji szanownego Pana Łukasza wynika, że czas sięgnąć po tego typu pomoce naukowe! Zachęcona jestem :) tylko ta cena……….rzeczywiście wysoka. :/

    • Łukasz Tyczkowski

      Zaraz będziesz miała możliwość otrzymania takiej książeczki za darmo, konkurs tuż, tuż, a w nim 10 egzemplarzy do wygrania ;)

      • Miriam

        No ja tylko na to czekam! A informacji o konkursie jak nie było tak nie ma. Chyba, że coś przegapiłam……… :/

  2. Tomek

    Bardzo chciałbym to mieć .

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge