Kategoria

Wort der Woche

Kategoria

Kto z nas nie lubi czasem wyjść na świeże powietrze (frische Luft) i pospacerować bez bliżej określonego celu (das Ziel, die Ziele). Czasem wychodzimy na spacer do parku (der Park, die Parks/-e), czasem do lasu (der Wald, die Wälder) lub chodzimy po centrum miasta i przyglądamy się witrynom sklepowym (das Schaufenster, die Schaufenster). W tym ostatnim przypadku, aby znaleźć właściwe określenie tej czynności w języku niemieckim, należałoby połączyć

der Bohnenkaffee - kawa ziarnistaKawa. Wielu z nas nie wyobraża sobie poranka bez filiżanki lub kubka tego gorącego napoju. Pijamy różne rodzaje gatunki kawy i przyrządzamy ją na różne sposoby: espresso, latte macchiato, rozpuszczalna (der Instantkaffee/löslicher Kaffee) lub po turecku. Kawa pobudza i rozświetla umysł, pozwala na większe skupienie, podwyższając tym samym efektywność pracy. To m.in dlatego kawa, a dokładnie jej ziarnista forma, jest naszym Słówkiem Tygodnia. Bohnenkaffee, czyli kawa ziarnista lub naturalna, to coś, co w swojej formie nie nadaje się jeszcze do przyrządzania napoju. Bohnenkaffe należy zmielić (mahlen), a dopiero po tym można wsypać ją do ekspresu do kawy (die Kaffeemaschine, -n) lub po prostu do kubka (der Becher, –) ewentualnie filiżanki (die Tasse, -n) i zalać wrzątkiem (siedendes Wasser). Otrzymujemy dzięki temu… kawę (der Kaffee).

Jak jest Wasz sposób na kawę? Jakie rodzaje pijecie najchętniej?

das Unentschieden - remis - Wort der WochePewnie się domyślacie, co było inspiracją do dzisiejszego Słówka tygodnia (tak na marginesie, to chyba powinienem tę rubrykę nazywać Słówko miesiąca, bo częstotliwość dodawania wpisów jest taka a nie inna). Tak, tak, chodzi o wczorajszy mecz Polska-Niemcy, w którym to doszło do remisu 2:2. W sumie nie jestem żadnym tam fanem piłki nożnej, mecze w telewizji raczej omijam, bo chyba minęły czasy, gdy oglądałem je od początku do końca. Kiedyś sam byłem czynnym bramkarzem i na bieżąco śledziłem wydarzenia futbolowe z Polski i Europy. Wczoraj natomiast przegapiłem pierwszego gola (widziałem jedynie powtórkę), drugiego też nie widziałem, za to dwa ostatnie już tak i uwierzcie mi, ostatnia minuta meczu zupełnie popsuła mi humor, i to tak przed snem, no wiecie co?!

die Gottesanbeterin - modliszka - Wort der WocheZwierzęce słówko tygodnia, a do tego jakie ciekawe. Nie dość, że modliszka sama w sobie jest owadem bardzo charakterystycznym, drapieżnym, zdarza jej się też czasem być kanibalem, gdzie ofiarą bywają… samce :/ Nie zawsze, ale jednak. No dobra, ale czym modliszka zasłużyła sobie na miejsce w rubryce Wort der Woche? Niemieckie tłumaczenie słówka to ciekawe połączenie: der Gott – Bóg oraz die Anbeterin – czcicielka, wielbicielka. Co powstaje? Dosłowne tłumaczenie to czcicielka Boga – die Gottesanbeterin. Nie wiem naprawdę, skąd Niemcy to wytrzasnęli, ale Hut ab (czapki z głów), bo ja bym na to nie wpadł :) Chociaż po dokładniejszej analizie pochodzenia słowa można dojść do dalszych wniosków. Wiąże się to z łacińską nazwą modliszki (Mantis religiosa), gdzie mantis oznacza owada trzymającego przednie kończyny jak do modlitwy:

„type of insect that holds its forelegs in a praying position” (especially the praying mantis, Mantis religiosa), from Gk. mantis, lit. „one who divines, a seer, prophet,” from mainesthai „be inspired,” related to menos „passion, spirit” (see mania). The insect so called for its way of holding the forelimbs as if in prayer. Also used in Greek for some sort of grasshopper (Theocritus)
via//www.etymonline.com/index.php?term=mantis

To potraktujmy raczej jako ciekawostkę, przejdźmy natomiast do przykładów użycia słówka die Gottesanbeterin w zdaniach:

der Brunch = breakfast + lunchZnowu była przerwa (3 tygodnie?!), ale już się nie tłumaczę, niech wakacje zrobią to za mnie. Niby nie świętuję ich tak, jak nauczyciele czy uczniowie, bo pracuję, ale ta atmosfera rozleniwienia czasami mi się udziela i jak mam chwilę wolnego czasu, to staram się ją wykorzystać w inny sposób :) Ale spokojnie, nie będzie dwumiesięcznej przerwy w dostawie Słówka Tygodnia, bo właśnie jest kolejna porcja świeżej wiedzy. Dzisiaj w menu der Brunch (l. mn.: die Brunch[e]s), pochodzi z języka angielskiego, wymowa także jest ?angielska?. Jest to pewnego rodzaju połączenie śniadania z lunchem, obiadem (breakfast + lunch). Ja określam to po prostu jako drugie śniadanie, tylko takie większe, bo bez ?normalnego? obiadu ani rusz :) Słówko to przypomniało mi się, gdy szukałem inspiracji do uzupełnienia rubryki Wort der Woche. Poznałem je jeszcze w czasie studiów, pojawiło się chyba w jakimś tekście z magazynu SPIEGEL, gdy omawialiśmy na mówieniu dział tematyczny Die Ernährung – odżywianie. Co do etymologii słówka, wywodzi się ono najprawdopodobniej z angielskiej prasy (lata 90 XIX wieku), skąd przeniosło się do studenckiej gwary (Wikipedia). Słówko to jest tzw. Kofferwort (kontaminacja), czyli połączeniem dwóch lub więcej słów o podobnym znaczeniu. Jeszcze jedno: istnieje też czasownik brunchen – jeść brunch, ale niektórym miłośnikom języka niemieckiego może ono nie przypaść do gustu, gdyż to kolejny anglicyzm, sam Brunch w sumie też, ale…

Przykłady użycia słówka w zdaniach:

Chyba znowu „przydarzyła” mi się jakaś przerwa w dostawie Wort der Woche, ale cóż, nie mam zamiaru się tłumaczyć. W tym tygodniu coś ciekawego, głównie ze względu na interesującą i poniekąd śmieszną wymowę. Nagrania brak, ale nie powinniście mieć z tym problemu, bo słówko czytamy dosłownie tak jak je widzimy, dodając szczyptę niemieckiego akcentu ;) Der Kuddelmuddel to potocznie używany synonim słówek takich jak: das Durcheinander, die Unordnung czy der Wirrwarr (wszystkie znaczą bałagan, chaos). Pochodzenie słówka nie jest do końca znane (por. Wikipedia): Die Herkunft des Wortes ist nicht eindeutig geklärt. Karl…

die Arschbombe, SplashdivingTak, tak, dobrze widzicie, Arschna blogu :) a dokładniej die Arschbombe – skok na bombę (do wody). Zapewne to znacie, domyślam się, że nieraz skakaliście do wody właśnie w ten sposób. Kiedyś ktoś powiedział, że na bombę skaczą ci, którzy nie umieją skakać na główkę. Zgadzałem się z tym, ale te czasy minęły jak tylko zobaczyłem, co wyrabiają goście na zawodach w Arschbombe. Jakiś tydzień temu natknąłem się na artykuł na spiegel.de, który o tym mówi, polecam lekturę i oglądnięcie poniższego filmiku. A jeżeli chodzi o skojarzenie słówka, sposób na zapamiętanie, to myślę, że nie muszę tutaj zbyt dużo tłumaczyć. Z polskiego bomba (die Bombe) + część ciała, na którą skaczemy i jest powiązanie ;)

Ciekawostka:
W sporcie dyscyplina ta nazywana jest Splashdiving i już od kilku lat organizowane są mistrzostwa świata (!) mające wyłonić najlepszego skoczka – Arschbombenspringer. Szaleństwo! :) Polecam stronę www tej konkurencji sportowej.

die Klapsmühle ? dom wariatówPo dwutygodniowej przerwie (wiem, wiem, znowu) już jest! Kolejne słówko tygodnia po niemiecku z tłumaczeniem, wymową oraz przykładem użycia w zdaniu. Dzisiaj w menu die Klapsmühle – wariatkowo, dom wariatów. Słówko używane jest jedynie w języku potocznym i ma raczej zabarwienie negatywne, podobnie zresztą jak „wariatkowo” w języku polskim. Przyznam, że już zapomniałem, gdzie na nie trafiłem, ale to chyba sprawa drugorzędna, po prostu nie będzie tym razem żadnej anegdotki ;) Postarałem się za to, żeby zamieszczona grafika odzwierciedlała znaczenie tego słowa ;) Udało się?

Przykłady użycia w zdaniach: