Tag

jak uczyć się niemieckiego

Browsing

Język niemiecki wcale nie jest łatwyTakie przekonanie tkwi w głowach całej rzeszy uczących się. Uczących się albo przynajmniej próbujących się uczyć. ?Niemiecki jest trudny?, ?Niemiecki ma trudną wymowę?, ?Niemiecki to choroba gardła?, ?W niemieckim każde słówko brzmi jak rozkaz rozstrzelania? itd. Na pewno wielu z Was kojarzy te i tym podobne teksty, biją one rekordy popularności wśród hejterów niemieckiego na demotywatorach. Wiele osób sądzi, że nigdy nie będzie w stanie opanować niemieckiego przynajmniej w stopniu komunikatywnym, w ich głowach jest to myśl tak mocno zakorzeniona, że staje się ona samospełniającą się przepowiednią (die selbsterfüllende Prophezeiung), przez co i prawo Murphy?ego znajduje tutaj swoje zastosowanie (everything that can go wrong will go wrong). Ludzie, czas przejrzeć na oczy i zauważyć, że niemiecki nie jest żadnym nadzwyczajnym ani ponadprzeciętnie skomplikowanym językiem. Jeżeli potraficie dodawać, odejmować, mnożyć i dzielić, to będziecie też potrafili budować zdania po niemiecku, bo ten język jest niczym matematyka: wszystko ma swoje miejsce, jedno wynika z drugiego, Ordnung muss sein, Punkt!

Jak nauczyć się języka niemieckiego?„Jak nauczyć się języka niemieckiego?” – to jedno z najczęściej zadawanych przez Was pytań. Pytacie jak opanować słówka, jak nauczyć się gramatyki, jak wyćwiczyć poprawną wymowę, jak zrozumieć różne zagadnienia, z jakich materiałów korzystać itd. Niestety nigdy nie byłem i nie jestem w stanie jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, bo każdy z Was jest indywidualnym przypadkiem i pomoc w postaci odpowiedzi na maila raczej nic Wam nie da. Mimo wszystko starałem się wielokrotnie odpisywać na takie wiadomości, odpowiadałem też na pytania w komentarzach, ale chciałbym też przypomnieć, że problem początków nauki niemieckiego już nieraz był przeze mnie poruszany na blogu. Zaraz przypomnę Wam linki do tych artykułów, ale najpierw przytoczę treść kilku wiadomości z prośbą o pomoc (zachowałem oryginalną pisownię).

panie łukaszu mam takie pytanie jak nauczyć się szybko i skutecznie niemieckiego nie znam tego języka ale chcę wyjechać do pracy

~Elżbieta

der/das Blackout - pustka w głowie - Wort der WocheO tym, skąd pomysł na takie właśnie Słówko Tygodnia już za chwilę, najpierw krótko o znaczeniu, bo der/das Blackout (tak, rzeczownik ten ma dwa rodzaje: męski i nijaki) ma ich właściwie kilka, np.: zaburzenie świadomości, zamroczenie, chwilowa utrata wzroku spowodowana nagłym przyspieszeniem (np. u pilotów), awaria prądu oraz pustka w głowie. To ostanie tłumaczenie nas dzisiaj interesuje, zaraz je co nieco rozwinę, ale wcześniej podam kilka przykładów użycia:

  • Ich konnte nichts sehen, weil ich einfach ein/einen Blackout hatte. – Nie widziałem/am nic, bo mnie po prostu zamroczyło.
  • In der Prüfung hat sie immer ein/einen Blackout. – Na egzaminie ona zawsze ma pustkę w głowie.

Wymowa słówka „Blackout” (czyta MattAT z forvo.com):

Jak ułatwić sobie naukę języka niemieckiego?Tak, wiem, tytuł wpisu zapowiada, że niczego nowego tutaj nie znajdziecie, bo w końcu niemiecki jest przecież tak prosty i przyjemny, że bez sensu jest pisać takie quasi-poradniki. Mimo to postanowiłem poświęcić chwilkę czasu i naskrobać co nieco na ten temat. Dosłownie chwilkę, bo wpis będzie stosunkowo krótki, chyba.

Poruszę kwestię nauki praktycznego języka niemieckiego z punktu widzenia naszego codziennego obcowania z komputerem. Wielu z nas spędza przy nim przecież mnóstwo czasu, ja przykładowo jakieś 12 godzin dziennie. Czemu więc nie wykorzystać tego czasu na doskonalenie swoich umiejętności w zakresie języka niemieckiego? Co lepsze, doskonalenie to będzie odbywało się w dużej mierze podświadomie, bez siedzenia przy książkach czy sprawdzania co chwilę znaczenia nowego słowa w słowniku. Brzmi może nieprawdopodobnie, ale to prawda. Jeszcze lepiej: sposób, który zaraz podam jest banalnie prosty i jestem świadom tego, że nie odkrywam tutaj Ameryki, ale nie wszyscy mogą go znać, więc pokusiłem się o opublikowanie mych myśli.

Przy rytmach drugiego albumu Eminema sprzed 11 lat postanowiłem odpowiedzieć na pytanie, które od zarania dziejów dręczy ludzkość (przynajmniej tę jej część, która chce nauczyć się języka niemieckiego). Pytanie owo brzmi: „Od czego zacząć naukę języka niemieckiego?” Właśnie to pytanie padało setki razy w komentarzach i w mailach, które od Was otrzymywałem. Przede wszystkim więc chcę tym właśnie wpisem ułatwić sobie życie, żeby nie musieć w przyszłości odpowiadać każdemu z osobna ;) Od czego więc zacząć naukę? Jak ułatwić sobie ten proces? Co zrobić, aby się udało?

Odpowiedź jest prosta: Znajdź sobie dobrego nauczyciela, który Cię poprowadzi, który zainspiruje Cię do nauki, który pokaże drogę do celu, o której dotychczas nie miałeś/aś pojęcia, który nie będzie wszystkowiedzącym bufonem lub też ograniczoną osóbką, której błędy językowe będzie w stanie rozpoznać pierwszy lepszy uczniak (z całym szacunkiem do uczniaków). Ma to być nauczyciel, który kocha swoją pracę, który zna i rozumie język niemiecki a nie tylko się go gdzieś tam kiedyś uczył albo skończył jakieś tam studia. Ma mieć pasję, do cholery! Inaczej nic z tego, poważnie. Ma to być nauczyciel, który pozna Twoje potrzeby i będzie potrafił się do nich dostosować. Ma to być nauczyciel, który się myli, i który się do swoich błędów przyznaje. Ma to być nauczyciel, na którego zajęcia będziesz czekać z uśmiechem na ustach, i które w ten sam sposób będziesz kończyć.

Nauczyciel niemieckiegoDobrze, zostawię już nauczycieli. Ci ?szkolni? i tak nie mają lekko, uwierzcie mi. Tak na marginesie: w powyższym akapicie miałem na myśli przede wszystkim wybór nauczyciela do lekcji indywidualnych, ale cechy te przydadzą się również nauczycielom w szkołach. Belfrzy, weźcie to sobie do serca, uśmiech i dobre uczynki wracają, zaciekawcie uczniów lekcją a odwdzięczą się swoim zainteresowaniem i chętnie będą w tej lekcji uczestniczyć.

A jak macie się uczyć bez nauczyciela? Das kann nämlich ein bisschen problematisch sein. Dlaczego ?problematisch?? A niby ilu rzeczy jesteśmy się w stanie nauczyć zupełnie samodzielnie? Jazda na rowerze? Odpada. Pływanie? Zero. Mówienie? Chyba żartujesz. Dlatego też podziwiam osoby, które próbują samodzielnie brnąć w gąszcz językowej dżungli. Nie twierdzę, że nauczenie się języka obcego na własną rękę jest zupełnie niemożliwe, ale na pewno jest to proces o wiele trudniejszy i bardziej czaso- oraz pracochłonny w porównaniu do uczenia się z lektorem/nauczycielem. Postaram się więc pomóc osobom, które są na tyle odważne, żeby robić to auf eigene Faust.

Co jest potrzebne? Na co zwrócić uwagę? 

Wypunktuję najważniejsze elementy: