Kategoria

Doskonalenie zawodowe

Kategoria

Niejednokrotnie zadawano mi następujące pytanie: „Jak wpisywać na komputerze niemieckie znaki?” Dla osób uczących się (ale także nauczających) języka niemieckiego i piszących coś w tym właśnie języku wydaje się to nieodzowną umiejętnością. Udzielamy się na różnych forach językowych, portalach społecznościowych, korzystamy z komunikatorów internetowych, piszemy wypracowania, maile itd. We wszystkich tych przypadkach spotykamy się nieraz z koniecznością wprowadzenia następujących znaków diakrytycznych niemieckiego alfabetu: ä,

EduCamp Łódź 2011Wielkimi krokami zbliża się kolejna edycja EduCamp. Jak już wspominałem, spotkanie odbędzie się 16. czerwca 2011 roku w Łodzi. Oj dzieje się, dzieje i będzie działo jeszcze więcej, do udziału zachęca Piotr Peszko (organizator i pomysłodawca) mówiąc: „przez ostatnie kilka miesięcy szukałem edukacyjnych perełek i zaprezentują się w Łodzi prawdziwe okazy”. Poza tym motywacją do udziału (przynajmniej dla osób „z branży”) powinien być temat: „Nowoczesne i skuteczne nauczanie języków obcych”. Zauważacie zapewne jak rozwija się wykorzystanie mediów w edukacji, jak kolejne szkoły wprowadzają komputery czy tablety do klas, jak uczniowie z tymi dodatkami pracują. Tutaj liczy się umiejętność wykorzystania tych narzędzi, to właśnie zostanie wyjaśnione na EduCamp, między innymi oczywiście. Dodatkową zachętą powinna być bogata lista prelegentów:

Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej z dnia 20 sierpnia 2010 roku klasy gimnazjalne, w których obowiązuje nowa podstawa programowa kształcenia ogólnego, mają obowiązek udziału w realizacji gimnazjalnego projektu edukacyjnego. Pod tym pojęciem nie kryje się nic innego, jak zespołowe, zorganizowane i zaplanowane działanie uczniów, mające na celu rozwiązanie jakiegoś problemu z zastosowaniem różnych metod. Z praktycznego punktu widzenia wygląda to mniej więcej tak:  uczniowie dobierają się w grupy (2-6 osobowe) według własnych upodobań i preferencji , a następnie , spośród zaprezentowanych przez nauczycieli tematów wybierają ten, który najbardziej odzwierciedla ich zainteresowania i zaczynają pracę nad projektem, którego koordynatorem jest nauczyciel będący autorem wybranego przez uczniów tematu.

Proste? Niekoniecznie. Czasochłonne? Bez wątpienia. Pracochłonne? A jakże!  Przewidywalne? W żadnym wypadku. Twórcze? Jak najbardziej.

W momencie wejścia rozporządzenia w życie pojawiło się mnóstwo pytań, spekulacji, generalnie zrobił  się szum, wszystkich ogarnęła  panika, w kuluarach szkolnych zapanował chaos. Nie wszyscy tak do końca wiedzą, co dokładnie autor miał na myśli. Są szkoły, które podjęły się tego wyzwania w tym roku, inne czekają na wrzesień, z nadzieją , że nauczą się na błędach poprzedników.  Jaki będzie bilans? Nie wiadomo?. W związku z tym ponawiam pytanie, czy tytułowy gimnazjalny projekt edukacyjny jest szansą czy też zagrożeniem?

Zależy, z której strony patrzeć?. Jeśli bowiem skupimy się na ciemnej stronie mocy, czyli spojrzymy na temat projektów z perspektywy nauczycieli zapracowanych, zawalonych stosem papierków i dodatkowych godzin oraz uczniów, których grafik dnia jest przeładowany do granic ich możliwości, to oczywiście, cały ten pomysł jawi się jako ogromne ZAGROŻENIE  ich dotychczasowego, jakże już teraz niespokojnego bytowania.  Jednak, gdy spojrzymy na ten sam problem z nieco szerszej perspektywy, porzucając na chwilę nasze ego, otwiera się przed nami druga strona, o wiele jaśniejsza.

Gimnazjalny projekt edukacyjny pozwala wyjść z więzienia schematycznego i szablonowego myślenia. GPE uwalnia kreatywność, pomysłowość i spontaniczność uczniów. Nagle okazuje się, że uczniowie, których znaliśmy do tej pory, są zupełnie  inni: są twórczy, mają wiele pomysłów, niespożyte pokłady energii oraz mnóstwo wolnego czasu.

Wczoraj portal bab.la i blog Lexiophiles ogłosiły wyniki głosowania na najlepsze blogi językowe, strony na Facebooku i konta Twitter („Top 100 Language Lovers 2011”, „Top 25 Language Learning Blogs 2011”, „Top 25 Language Professionals Blogs 2011”, „Top 25 Language Facebook Pages 2011”, „Top 25 Language Twitterers 2011”). Mnie interesuje przede wszystkim kategoria „Top 25 Language Learning Blogs 2011”, bo to właśnie w niej można było głosować na mojego bloga. W tym roku miałem dosyć mało weny, żeby prosić o Wasze głosy. Nie tak dawno skończyło się głosowanie Blog Roku, teraz…

Ruszyło głosowanie na blogi językowe, strony na Facebooku oraz konta na twitterze, które promują naukę/nauczanie języków obcych i pomagają w niej. Mój blog także znalazł się na liście (w kategorii Language Learning Blog 2011), podobnie jak moje konto na twitterze (w kategorii Language Twitterer 2011). Z tej oto okazji chciałbym Was prosić o wsparcie, jeżeli oczywiście uważacie, że na nie zasłużyłem. Jeżeli uważacie, że nie, to nie musicie czytać dalszej części wpisu :) Jeżeli zdecydowaliście się mi pomóc, to robimy tak: 1. Wchodzimy na stronę Lexiophiles 2. Znajdujemy na alfabetycznej…

Łukasz Kuciński - wideokonferencjaCzy chcieliby Państwo by Państwa uczniowie zawsze rozumieli materiał i z chęcią uczestniczyli w każdych zajęciach?

Jeśli tak, to ogólnopolskie seminarium Inteligencja Pedagogiczna jest właśnie dla Państwa! Seminarium prowadzone przez Łukasza Kucińskiego umożliwi Państwu poznanie niezwykle efektywnych technik motywacyjnych wykorzystujących nowoczesne narzędzia edukacyjne.

Dowiedzą się Państwo jak czerpać z nieprzebranych zasobów internetu i jak korzystać z interaktywnych podręczników multimedialnych czy platformy e-learningowej by skutecznie motywować uczniów do nauki języków obcych.

Inteligencja Pedagogiczna to kompleksowa strategia, dzięki której lekcje są jeszcze ciekawsze a uczniom naprawdę chce się uczyć! Podczas seminarium zaprezentujemy również najnowszą ofertę WSiP w zakresie nauczania języków obcych opartą o wykorzystanie nowoczesnych narzędzi edukacyjnych i powiemy, co zrobić, aby zmotywować uczniów do korzystania z dostępnych materiałów.

Free stock photosW pracy lektora języka niemieckiego w Szkole Językowej Paroli spotykam się często z koniecznością znalezienia i zaprezentowania uczniom określonych zdjęć i grafik do określonego tematu. Postanowiłem się więc podzielić listą stron, które mam w zakładkach i z których korzystam. Darmowe zdjęcia z tych baz mogą być więc wykorzystywane w e-learningu, ale też na stronach czy blogach, na moim blogu też je znajdziecie. Fotografie oraz grafiki mogą również pojawiać się w gazetach czy czasopismach. Wiele stron pozwala też na komercyjne wykorzystywanie zdjęć. Zanim jednak umieścimy je gdziekolwiek (online czy offline), warto jest się zapoznać dokładnie z ich licencją, żeby nie być później oskarżonym o łamanie praw autorskich :]

Lista stron ułożona jest w kolejności alfabetycznej.

4 Free Photos

4freephotos

Strona skupia fotografów, którzy chcą dzielić się swoimi zdjęciami za darmo. Fotografie mogą być wykorzystywane do zastosowań prywatnych oraz komercyjnych. Strona posiada wyszukiwarkę oraz wyraźny podział na kategorie.

Alegri Photos

alegriphotos

Strona z darmowymi zdjęciami założona przez miłośnika fotografii – Alexa. Alex zamieścił w Internecie kolekcję swoich zdjęć z nadzieją, że okażą się one przydatne w różnych projektach, także tych e-learningowych.

Darmowe Zdjęcia

darmowezdjecia

Polski zbiór zdjęć udostępnianych za darmo, także do użytku komercyjnego. Autorem strony jest Artur Kowalczyk – fotograf-amator. Warunkiem darmowego wykorzystania zdjęć jest umieszczenie linka zwrotnego do strony.

Dreams Time

dreamstime

Strona o ciekawym layoucie z bogatą bazą zdjęć. Wyszukiwarka posiada filtr, dzięki któremu możemy wybrać licencję wyszukiwanych zdjęć, poza tym do dyspozycji jest oczywiście podział na kategorie. Interfejs strony dostępny jest w 7 językach (brak polskiego).

Wyniki ankietyDzisiaj zamknąłem ankietę na temat metod uczenia się nowych słów w języku niemieckim. Ankieta trwała od 28 listopada 2010 roku, czyli prawie 2 miesiące, czas więc najwyższy było ją zamknąć zamknąć. Głosowały łącznie 432 osoby, przy czym każda z nich mogła (ale nie musiała) oddać 2 głosy. Głosów było razem 565.

Nie ukrywam, że wyniki mnie trochę zmartwiły, ale też zaskoczyły. Zmartwienie wywołał fakt, że aż 243 głosujących (ponad połowa) uczy się słówek wykuwając je z tradycyjnej listy, w sumie też tak kiedyś robiłem, ale teraz jest wiele metod, które proces nauki słownictwa usprawniają i przyspieszają (słowniki obrazkowe, teksty autentyczne do słuchania i czytania, mnemotechniki czy asocjogramy). Zaskoczeniem było natomiast to, że aż 103 osoby uczą się niemieckiego słownictwa w sposób, którego nie zaproponowałem w ankiecie. Nie uwzględniłem w niej oczywiście wszystkich metod, jednak oczekiwałem mniejszej ilości głosów na opcję ?Nie trafiłeś, słówek uczę się zupełnie inaczej :)?. Miło było zobaczyć, że prawie jedna czwarta osób (100) uczy się słówek z kontekstu, czytając niemieckojęzyczne teksty. Jest to efektywna metoda, gdyż poznajemy nowe słowa w otoczeniu innych, co znacznie ułatwia ich późniejsze wykorzystanie w praktyce. Przy okazji można przyjrzeć się bliżej budowie zdań. Niewielu z Was, bo tylko 48 osób, ogląda niemieckie filmy i z nich właśnie uczy się słówek. Dlaczego? Może obawiacie się zbyt wysokiego poziomu? Może chodzi o wymowę czy zbyt szybkie tempo mówienia? Podzielcie się opiniami w komentarzach.